Dwie mieszkanki Sopotu padły ofiarami oszustów. 56-latka straciła blisko 32 tysiące złotych myśląc, że inwestuje na giełdzie, a 91-latka uwierzyła fałszywemu policjantowi i nieomal straciła oszczędności życia
Policjanci z Sopotu prowadzą dwie sprawy, dotyczące oszustw. W pierwszym przypadku mieszkanka miasta straciła niemal 32 tysiące złotych, wierząc że inwestuje na giełdzie. W drugim - oszust podszywając się pod policjanta próbował zdobyć informacje od 91-letniej seniorki o przechowywanej przez nią w domu biżuterii i gotówce.
Wczoraj do Komendy Miejskiej Policji w Sopocie zgłosiła się 56-letnia kobieta, która została oszukana podczas rzekomej inwestycji na giełdzie. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że pokrzywdzona znalazła w Internecie artykuł o inwestycjach giełdowych, rekomendowanych przez jednego z czołowych polityków. Na końcu tekstu był link w który kliknęła. Po chwili skontaktowała się z nią kobieta, która przedstawiła się jako doradca klienta. Instruowała pokrzywdzoną co ma robić i gdzie przelewać kolejne pieniądze. Ostatecznie dzięki jej „pomocy” 56-latka straciła blisko 32 tysiące złotych.
W drugiej sytuacji 91-letnia mieszkanka Sopotu otrzymała telefon od rzekomego pracownika poczty, który poinformował ją o zaadresowanej do niej paczce. Co ciekawe mężczyzna prosił o podanie miejsca zamieszkania, gdzie mógłby ją dostarczyć. Seniorka podała swój adres i już po chwili otrzymała drugi telefon – tym razem mężczyzna podawał się za policjanta informując, że obecnie trwa policyjna obława na szajkę złodziei w jej okolicy i że nieumundurowani funkcjonariusze mogą „chodzić po mieszkaniach”. Dopytywał jeszcze czy ma ona konto w banku oraz czy trzyma w domu jakieś kosztowności lub gotówkę. Obydwa połączenia były wykonane z numeru zastrzeżonego. Od tej chwili telefon oraz domofon seniorki nie milkły – ktoś bezustannie starał się z nią skontaktować. Kobieta wiedziona przeczuciem nie odebrała już żadnego z nich, a wieczorem, po konsultacji z rodziną zrozumiała, jak niewiele brakowało by straciła wszystkie oszczędności. Co gorsza, zagrożone mogły być też jej zdrowie lub życie.
W obydwu przypadkach policjanci podjęli natychmiast czynności zmierzające do ustalenia i zatrzymania sprawców tych przestępstw. Funkcjonariusze przypominają, że sprawcy bardzo często wykorzystują zaufanie, niewiedzę oraz emocje swoich ofiar. Szczególnie narażone na tego rodzaju przestępstwa są osoby starsze, które mogą czuć się zaskoczone nagłym telefonem od osoby podającej się za znajdującego się w krytycznym położeniu członka rodziny, policjanta, pracownika banku, poczty czy innej instytucji.
Apelujemy do seniorów oraz ich bliskich o zachowanie szczególnej ostrożności. Policjanci nigdy nie informują telefonicznie o prowadzonych działaniach, ani nie proszą o przekazywanie pieniędzy, kosztowności czy informacji o posiadanym majątku. Pracownicy banków, poczty czy innych instytucji również nie żądają podawania poufnych danych ani wykonywania przelewów w celu „zabezpieczenia środków”.
Jeżeli odbierzesz telefon od osoby, która nakłania Cię do inwestowania pieniędzy, przekazania oszczędności lub ujawnienia informacji o swoim majątku przerwij rozmowę i rozłącz się. Następnie skontaktuj się z bliską osobą lub zadzwoń na numer alarmowy 112 i zweryfikuj otrzymane informacje. Zachowanie ostrożności i spokoju może uchronić Cię przed utratą oszczędności całego życia.