37-letni recydywista znowu zatrzymany przez policjantów
Na początku stycznia włamał się do sklepowego sejfu, z którego ukradł pieniądze, a także zabrał z zaplecza lokalu alkohol. 37-letni sprawca tych przestępstw został zatrzymany przez kryminalnych i usłyszał zarzut. We wtorek sopoccy policjanci znowu zatrzymali 37-latka. Tym razem usiłował on ukraść ze sklepu alkohol o wartości ponad 900 złotych, ale dzięki postawie ochroniarza nie udało mu się to. Prokurator połączył obie sprawy, ogłosił podejrzanemu zarzuty i zawnioskował do sądu o jego tymczasowe aresztowanie. Dziś odbędzie się posiedzenie aresztowe.
14 stycznia po godzinie 15.00 do policjantów z Sopotu wpłynęło zgłoszenie, że w jednym ze sklepów został ujęty mężczyzna, który ukradł alkohol o wartości około 100 złotych. Skierowani na miejsce mundurowi potwierdzili zgłoszenie i ustalili, że sprawcą wykroczenia jest 37-latek z Sopotu, recydywista. Funkcjonariusze ustalili też, że mężczyzna kilka minut wcześniej próbował ukraść z tego samego sklepu alkohol za kwotę ponad 300 złotych. Zobaczył to wtedy pracownik ochrony przy linii kas, nakazał mu zwrot towaru i mężczyzna opuścił sklep bez towaru, jednak po kilku minutach wrócił… Policjanci odstąpili od ukarania sprawcy mandatem. Za oba wykroczenia odpowie on wkrótce przed sądem, do którego mundurowi skierują wniosek o ukaranie.
Ale to nie był koniec sprawy. Gdy interweniujący policjanci byli jeszcze w sklepie, do lokalu wszedł ochroniarz z innego sklepu i powiadomił, że 37-latek chwilę wcześniej był też w ich sklepie, gdzie próbował ukraść alkohol o wartości ponad 900 złotych, co jest przestępstwem. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że zaraz po wejściu do sklepu poszedł on na dział alkoholowy, włożył do koszyka 7 butelek whisky i skierował się do drzwi wejściowych, by wyjść przez nie z koszykiem. Gdy wchodzący do sklepu klient otworzył te drzwi, mężczyzna próbował wyjść z łupem, jednak dzięki postawie ochroniarza, który ruszył w jego kierunku, ten odłożył koszyk na podłogę i wyszedł bez niczego. Policjanci zatrzymali 37-latka z Sopotu jako podejrzanego o usiłowanie kradzieży alkoholu o wartości ponad 900 złotych i przewieźli go do policyjnej celi.
37-letni recydywista jest znany sopockim policjantom i prokuratorom. Na początku stycznia 2025 roku wykorzystał on nieuwagę pracownika, wszedł na zaplecze sklepu i włamał się do sejfu, z którego ukradł pieniądze w kwocie blisko 8 tysięcy złotych. Do tego ukradł z zaplecza sklepu alkohol o wartości ponad 600 złotych. 3 stycznia mężczyzna został zatrzymany przez kryminalnych i za te przestępstwa usłyszał zarzut w warunkach recydywy.
Teraz prokurator połączył oba przestępstwa, ogłosił podejrzanemu zarzuty za te czyny i zawnioskował do sądu o jego tymczasowe aresztowanie. Grozi mu do 15 lat więzienia.