Wiadomości

Szybka reakcja policjantów pozwoliła uniknąć tragedii

Data publikacji 09.01.2025

W trosce o bezpieczeństwo osób zagrożonych wychłodzeniem sopoccy policjanci skontrolowali wczoraj spalony kilka lat temu budynek. W jednym z pomieszczeń przebywała 55-latka i 74-latek. W środku panowało duże zadymienie, stał piec typu koza i czuć było zapach palonych chemikaliów. Mundurowi od razu otworzyli okna, by przewietrzyć obiekt i pilnie wezwali pogotowie ratunkowe do mężczyzny, z którym kontakt był utrudniony i bełkotał. Ratownicy medyczni stwierdzili u niego silne niedotlenienie z podejrzeniem zatrucia oparami palonych chemikaliów i zaczadzenia. Oświadczyli też, że mógłby on nie przeżyć do rana. Dzięki szybkiej reakcji policjantów uniknięto tragedii.

Okres zimowy to trudny czas dla wielu osób, zwłaszcza pozostających bez „dachu nad głową”. Bezdomni, a także schorowani, nietrzeźwi i starsi potrzebują teraz naszej szczególnej uwagi... Wczoraj wieczorem sopoccy policjanci sprawdzili spalony kilka lat temu budynek, w którym zazwyczaj przebywają osoby bezdomne. Na piętrze w jednym z pomieszczeń zauważyli oni 55-letnią kobietę i 74-letniego mężczyznę. Kobieta oświadczyła, że mężczyzna jest właścicielem obiektu, ale nie ma pieniędzy na jego remont. W środku pokoju panowało duże zadymienie, stał piec typu koza i czuć było zapach palonych chemikaliów. Mundurowi natychmiast otworzyli okna, by przewietrzyć obiekt i pilnie wezwali pogotowie ratunkowe do leżącego na łóżku 74-latka, z którym kontakt był utrudniony, bełkotał i sprawiał wrażenie, jakby nie zauważył ich obecności. Do tego kobieta oświadczyła im, że ostatnio jego stan zdrowia pogorszył się, chciała przeczekać noc i w razie potrzeby z samego rana wezwać pomoc. Również sama 55-latka uskarżała się na lekkie duszności i zawroty głowy. 

Ratownicy medyczni stwierdzili u mężczyzny silne niedotlenienie z podejrzeniem zatrucia oparami palonych chemikaliów i zaczadzenia. Oświadczyli też, że mógłby on nie przeżyć do rana i przewieźli go do szpitala. Przebadana została także kobieta, ale na szczęście nie stwierdzono u niej zagrożenia życia.  

Interweniujący policjanci wezwali na miejsce również strażaków. Nie stwierdzili oni zagrożenia pożarowego, a silne zadymienie i zapach chemikaliów powstały od palenia w piecu niedozwolonymi substancjami, takimi jak plastik i lakierowane meble. 

Dzięki czujności i szybkiej reakcji policjantów z referatu patrolowo-interwencyjnego uniknięto tragedii.

Policjanci apelują! Pamiętajmy o swoich sąsiadach i osobach mieszkających samotnie. Za każdym razem, kiedy mamy podejrzenie, że mogło stać się im coś złego, reagujmy dzwoniąc na numer 112 lub bezpośrednio do dyżurnego sopockiej komendy na numer 47 74 26222! Ta pomoc nic nie kosztuje, a może ocalić czyjeś życie. 

Informacje o osobach starszych potrzebujących pomocy można też zgłaszać poniższym instytucjom:

  • Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Sopocie ul. Kolejowa 14, 81-835 Sopot, tel. (58) 551 17 10 lub 551 44 19,
  • Straż Miejska w Sopocie, tel. alarmowy 986.


 

  • Na zdjęciu policjant w pustostanie
Powrót na górę strony